Wyjątkowy Team na Spadochronach

Wymaga odwagi, pragnienia przeżywania i doświadczania ekstremalnych wrażeń oraz trochę szaleństwa. Jest niezastąpioną dawką adrenaliny. Marzą o nim miliony ludzi na całym świecie, a dla dużej części naszego wyjątkowego zespołu jest już pięknym wspomnieniem. To właśnie Skok ze Spadochronem był ostatnio na językach wielu Ekspertów ds. Przeżyć z całej Polski, gdyż w podziękowaniu za lojalność, zaangażowanie i bycie częścią ekipy Wyjątkowego Prezentu dostali skok w przestworza.

skoki-1

Przez całe wakacje kilkunastu odważnych Doradców Prezentowych z całej Polski, mogło zmierzyć się z tym wyzwaniem i pokonać swój strach, spełniając tym samym swoje marzenie. Skok z 4000 metrów, 60 sekund swobodnego spadania z prędkością 200 km/h i 15-minut szybowania na otwartej czaszy spadochronu – takie atrakcje czekały na wyjątkowych skoczków w bazie Szkoły Spadochronowej Sky Divie, na Lotnisku Kruszyn pod Włocławkiem. Część ekipy postanowiła podzielić się z nami swoimi wrażeniami. Dla wszystkich było to najbardziej wyjątkowe i ekstremalne doświadczenie, którego doznali do tej pory. Większość, gdyby nie obcowała z tym produktem na co dzień, nigdy nie odważyłaby się skoczyć. Dzięki pracy w miejscu takim jak Wyjątkowy Prezent marzenia stają się bardziej przyziemne, a często nawet na wyciągnięcie ręki 😉 Co myślą o skoku sami skoczkowie? Przeczytajcie poniżej!

skoki-4

Tomek,  Team Leader w CH Agora Bytom


„Było ekstra! Wróć… zacznijmy od początku 🙂 Cała przygoda zaczęła się niewinnie. Wraz z Marcinem, Rafałem, Adamem, Gosią i Agatą otrzymałem zaproszenie „nie z tej ziemi”. Na początku pojawiły się myśli: „Co jeśli spadochron się nie otworzy?”, „4 km to dość wysoko”, „Co ja robię?”. Poziom mojego zdenerwowania i ekscytacji rósł z dnia na dzień, tym bardziej, że nigdy nawet nie leciałem samolotem. W końcu nadszedł pamiętny dzień. W naszym eksperckim składzie ruszyliśmy w podróż. Na miejscu byliśmy godzinę przed czasem akurat, aby przyjrzeć się bliżej innym skaczącym śmiałkom. Wszyscy lekko zdenerwowani, ale pełni pozytywnej energii obserwowaliśmy lądujące osoby. Nagle z głośników wydobył się głos zapraszający na szkolenie Rafała i Marcina. Ich miny były bezcenne. Razem z resztą cierpliwie czekaliśmy na swoją kolej, podczas gdy dwoje z nas już wznosiło się w przestworza. Wylądowali bezpiecznie z uśmiechem na twarzy. Pomyślałem „nic strasznego, dam radę”. Teraz strach zamienił się w niecierpliwość. Każda sekunda trwała wieczność. W końcu nadeszła pamiętna chwila! Najpierw szkolenie. Naprawdę ciężko się skupić mając w sobie tyle skrajnych emocji. Adrenalina zaczęła rosnąć. Oderwaliśmy się od ziemi. W czasie lotu mieliśmy okazję podziwiać piękne widoki, które niewątpliwie uspokoiły wszystkich przed punktem kulminacyjnym. Nagle rozległ się dźwięk otwieranych drzwi i mocny podmuch wiatru w kabinie samolotu. Najbardziej stresujący moment to obserwowanie skaczących przed tobą i świadomość, że za chwilę to ty znajdziesz się na ich miejscu. Z uśmiechem na ustach… skaczę! Zaczyna się najdłuższe 40 sekund mojego życia. Spadam z prędkością 200km/h prosto na ziemię! Jednocześnie ogarnia mnie uczucie niewiarygodnej wręcz lekkości i spokoju, które przeplatają się z krzykiem i niesamowitą frajdą! Ciężko chwytając każdy oddech odliczam kolejne sekundy lotu ku ziemi. Nagle otwiera się spadochron. W natłoku wrażeń krzyczę dalej, a co! 🙂 Teraz przyszedł czas na trochę akrobacji. Beczka w lewo, beczka w prawo, obrót i lecimy dalej! Po kilku minutach spokojnego lotu lądujemy w spokoju na ziemi. Emocje opadają i zaczynam w głowie planować następne wzbicie się w powietrze :)”.

 

tomek-skoki

Agata, Team Leader w Galerii Echo w  Kielcach


„Wysokość nigdy nie była moją mocna stroną – nie cierpię na lęk wysokości, aczkolwiek nie ciągnęło mnie do chodzenia  po drzewach czy wspinania się na płoty w dzieciństwie. O skoku ze spadochronem dowiedziałam się zupełnie przypadkiem, gdy znajoma chwaliła się, że pokonała samą siebie i skoczyła w tandemie. Było to dla mnie zaskoczeniem i trochę jej zazdrościłam. Ja sama nie mogłam sobie na coś takiego pozwolić.  Umożliwiła mi to praca w firmie Wyjątkowym Prezencie. Pewnego pięknego dnia dostałam propozycję skoku. Moje pierwsze myśli to: „przecież ja tego nie przeżyję!”. Gdy moi  rodzice dowiedzieli się o takiej ewentualności pojawiło się nagle mnóstwo wątpliwości i obaw. Ostatecznie jednak jakiś głos wewnętrzny odezwał się we mnie bardzo głośno i wyraźnie „Raz się żyje!” – i naprawdę poczułam że żyję ! 😉 Instruktor, który pokazywał mi jak mam się zachowywać, zapinał w uprząż i opowiadał, był tak profesjonalny, miły, wesoły, żartobliwy i przede wszystkim zaangażowany w to co robił, że strach zniknął na jakiś czas i pojawił się w momencie siedzenia na krawędzi samolotu. Nagle okazało się, że mam skakać jako pierwsza. Nie było już odwrotu. Fala błękitu, bieli, wilgotne, zimne chmury uderzające o twarz i ciężkie do oddychania powietrze, kilkadziesiąt sekund bezwładu i spadku „na łeb na szyje” po czym otwarcie spadochronu i widoki, których nie zapomnę do końca życia. Nie wiem, czy odważyłabym się w najbliższym czasie powtórzyć ten wyczyn, kiedyś na pewno. Z czystym sumieniem natomiast polecam to niesamowite przeżycie każdemu, bez wyjątku. To trzeba przeżyć i zobaczyć!”

 

skoki-2

Klaudia, Ekspert ds. Przeżyć w Galerii Dworca Centralnego w Warszawie


“Skok ze spadochronem to jedno z moich największych osiągnięć. Jestem bardzo dumna, że pokonałam swoje lęki wysokościowe, z którymi zmagałam się od zawsze. Wszystko zaczęło się od szkolenia z instruktorem Bartkiem. Udzielił mi niezbędnych informacji: jak będzie przebiegała realizacja, jak mam zachowywać się w powietrzu, jaką pozycję przyjąć lub jakie miny są najlepsze, aby zdjęcia wyszły, hmm… wyjątkowo ;). Następnym krokiem było już tylko przebranie się w kombinezon zabezpieczający i wskoczenie do samolotu, który pomieścił około 15 śmiałków. Atmosfera w kabinie była przecudowna. Zamiast stresu i rozmyślania co zaraz się stanie, instruktorzy za pomocą suchych żartów, starali się nas bardziej rozluźnić oraz jak najlepiej przygotować emocjonalnie, abyśmy mogli z radością spełniać nasze marzenie;). Kiedy, w końcu, dobiliśmy na liczniku 4200 m n.p.m, nadszedł czas na otwarcie klapy samolotu i finalne przygotowanie się do skoku. Nic, tylko zbliżyć się do krawędzi, przyjąć pozycję na tzw. banana i hop w przestworza! Najlepiej wspominam właśnie to uczucie, gdy stałam na krawędzi samolotu i spojrzałam w dół. Tego dnia było bezchmurne niebo. Zapierający dech w piersiach widok Ziemi, przypominał mi Google Maps!

skoki-6

Po wyskoku nie mogłam złapać oddechu. Nic dziwnego, ponieważ spadaliśmy z prędkością około 200km/h. Po dłuższej chwili opanowałam się i mogłam zacząć sesję fotograficzną z moim drugim instruktorem, Izą, która była odpowiedzialna za moje pamiątkowe zdjęcia i filmy. To była najtrudniejsza sesja zdjęciowa w moim życiu! Wiatr nie pomagał, lecz utrudniał pokazanie mojej pięknej mimiki twarzy. Po około 50 sekundach poczułam nagłe szarpnięcie i wtedy odetchnęłam z ulgą. Zniknęły moje największe obawy. Spadochron się otworzył i dopiero w tym momencie mogłam, na pełnym luzie, podziwiać przepiękne widoki, na tle prawie zachodzącego słońca. Instruktor Bartek zmienił moje spokojne lądowanie w pełen adrenaliny, akrobatyczny lot! Zaczęliśmy skręcać w prawo, w lewo, i jeszcze raz w prawo, i w lewo, i kółeczko i spirala… Po prostu szaleństwo! Ostatnie co mnie czekało to oczywiście lądowanie. Aby bezpiecznie wylądować na Ziemi, należy podnieść jak najwyżej nogi oraz przytrzymać dłonie pod udami. Wtedy po 3 sekundach znaleźliśmy się na zielonej trawce, a Iza, przywitała mnie serią niespodziewanych zdjęć. Cieszyłam się jak głupia! Myśl, że zrobiłam coś, co wcześniej wywoływało u mnie przerażające dreszcze sprawiła, że poczułam się jak Superwoman! Czułam, że przełamałam granice swojego lęku i od teraz, nic mi nie będzie straszne! Każdemu życzę, żeby chociaż raz doznał takiego uczucia!”

skoki-3

To tylko trzy z kilkudziesięciu szczęśliwców z ekipy Wyjątkowego Prezentu, którzy mieli okazję polatać w przestworzach. Tutaj przeczytacie wrażenia skoczków, którzy skakali rok temu z ekipą Sky Dive pod Wocławkiem. Jeśli chcecie spróbować Skoku ze Spadochronem albo innych ekstremalnych atrakcji dołączcie do nas. Pracownicy mają okazję testować produkty na własnej skórze, a często w ramach niespodzianki są obdarowywani tego typu wrażeniami.

Skoki ze Spadochronem dostępne są w całej Polsce. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą na to przeżycie.