Mikołajki – tylko dla dzieci?

6 grudnia, dzień wspomnienia świętego Mikołaja czyli znane i lubiane Mikołajki. To jedna z wielu okazji w roku, w których dostajemy upominki i obdarowujemy swoich bliskich podarunkami. Czy tradycje mikołajkowe wszędzie wyglądają tak samo? To oraz wiele więcej poniżej. 

Szóstego grudnia obchodzimy rocznicę śmierci Mikołaja z Miry, który słynął z działalności charytatywnej. Aby uczcić jego pamięć, już w XVIII wieku zaczęto wręczać drobne upominki grzecznym dzieciom. W dzisiejszych czasach są to głównie małe zabawki lub słodycze. Okazuje się jednak, że od dziesiątek lat nic się nie zmieniło. Tradycja od samego początku opierała się na słodkościach, które miały symbolizować szczęście i powodzenie. Nie były to jednak słodycze w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. W osiemnastym stuleciu królowały orzechy włoskie malowane na złoto, miód pod każdą postacią, suszone owoce, pierniki, a w przypadku bogatych arystokratów – marcepan. Czekolada była niesamowicie rzadka i była traktowana raczej jako lekarstwo niż jako deser.

Tradycja w Polsce

Święty Mikołaj zastąpił na stanowisku naszego rodzinnego Gwiazdora, którego można spotkać jedynie na Kaszubach i w Województwie Opolskim. Inna Ciekawa tradycja panuje w okolicach Poznania. Święty Mikołaj zanim wejdzie do domu, wypatruje przez szybę butów. Jeżeli buty są czyste i wypastowane, dzieci otrzymują prezenty. Jeżeli jednak buty są brudne lub nie widać ich, dzieci znajdują grudę węgla lub ziemniaka. Z kolei na Śląsku Cieszyńskim tradycją jest, że po wsiach kolędują przebierańcy. Mówi się o nich „Mikołaje Beskidzcy”.

Niewiele osób wie o tym, że święty jest również patronem marynarzy oraz pasterzy. Przez wiele lat ci drudzy składali mu w darze wieńce z lnu lub konopi, na których składali kurze lub gęsie jajka. Szóstego grudnia święcono podczas specjalnego nabożeństwa owce i baranki. Takie uczczenie pamięci świętego miało chronić trzodę przed drapieżnikami, zaginięciem oraz zapewnić im zdrowie i płodność.

Obecnie tradycyjne zwyczaje odchodzą do lamusa. Otyły dziadek z długą brodą zastąpił poważnego biskupa, a razem z nim polskiego Gwiazdora. Dzięki wpływom kultury zachodniej 6 grudnia jest postrzegany przez polaków jako tradycja świecka, zapomniano już o religijnym aspekcie święta. Najtrwalszym elementem tradycji okazuje się podrzucanie prezentów do butów lub pod poduszkę. Prezenty również zmieniają swoją formę. Wśród nich prym wiodą czekolada oraz książki, chociaż nie brakuje też drobnych gadżetów lub elektroniki.

Tradycja na świecie

Mikołajki nie wszędzie wyglądają tak samo. Różni się nie tylko sposób wręczania prezentów oraz osoba, która przynosi upominki, lecz także sama data. Przyjrzyjmy się tradycjom na świecie:

Hiszpania – święty Mikołaj przychodzi do hiszpańskich dzieci tak samo jak u nas, czyli 6 grudnia. Upominki są zostawiane w specjalnych skarpetach. Mikołaj wie do kogo należą poszczególne skarpety, dzięki listom wysyłanym przez najmłodszych. Sytuacja podobnie wygląda w Anglii, lecz tam Mikołaj przychodzi tylko raz do roku, 24 grudnia.

Belgia – belgijskie dzieci świętują Mikołajki dzień wcześniej, bo już 5 grudnia. Tradycja nakazuje rozsypanie przed domem ziarna, marchwi lub ziemniaków dla konia, którym przyjedzie święty.

Holandia – tutaj Mikołaj, znany jako Sinterklass również pojawia się 5 grudnia.Tradycyjnym holenderskim prezentem są litery zrobione z czekolady. Ponadto Sinterklass nosi czarny strój, dzięki któremu nie brudzi się sadzą z kominów.

Czechy i Słowacja – wszystko odbywa się prawie tak samo jak w Polsce. Różnica jest fakt, że Mikołaj wchodzi się do domów dzięki złotej nici łączącej niebo i ziemię. Świętemu towarzyszą anioł oraz czart, które pomagają mu rozpoznać czy dzieci były grzeczne.

Francja – obchody mikołajek we Francji mają zupełnie inny charakter. Do dzieci przychodzi Pere Noel, którego imię oznacza: “bożonarodzeniowy ojciec”. Jest to postać zupełnie świecka, przedstawiana jako dziadek z białą brodą.

Włochy – włoskie dzieci dostają prezenty dopiero na święto trzech Króli. Upominki są podrzucane przez komin przez wiedźmę Befanę. Według legendy, miała ona towarzyszyć trzem królom podczas wyprawy do miejsca narodzin Jezusa, jednak po drodze zabłądziła. Od tego czasu podrzuca prezenty dzieciom.

Rosja – tutaj od zawsze rządzi ubrany w futrzaną czapę i srebrny płaszcz Dziadek Mróz, który przynosi dzieciom podarunki w sylwestra.

Niemcy – tutejszy Mikołaj dalej chodzi w biskupich szatach oraz dzierży pastorał. Przez cały rok zapisuje w swoim notatniku uczynki dzieci – dobre dostają zabawki, a złe rózgi i węgiel.

Syria – syryjskie dzieci długo czekają na 1 stycznia – to wtedy właśnie dostają prezenty, które przynosi im… Wielbłąd.

Mikołajki w szkole i pracy

Tradycja obdarowywania się upominkami coraz częściej pojawia się w szkołach i biurach. Zabawa ma jednak charakter świecki. W grupie biorącej udział w zabawie przeprowadzane jest losowanie, dzięki któremu ustala się, kto komu podaruje prezent. Ta informacja jest tajemnicą, aż do dani wręczenia upominków. Podczas takiej zabawy należy jednak pamiętać o kilku prostych zasadach:

1. Przede wszystkim należy ustalić przybliżoną wartość podarunku. Uniknie to potencjalnych nieporozumień i rozczarowań.

2. Należy się upewnić, że ilość osób biorących udział w zabawie jest parzysta.

3. Przy wyborze upominku nie należy się kierować własnymi uprzedzeniami lub antypatiami względem wylosowanej osoby. To zabawa, a wszyscy chcą się dobrze bawić.

4. Dobór prezentu jest kwestią niezwykle ważną. W przypadku większości firm odradzane są osobiste lub spersonalizowane prezenty. Jeżeli jednak znamy zainteresowania osoby, której dajemy prezent to warto wykorzystać tę wiedzę i podarować upominek, który sprawi dużo radości.

5. Nie zdradzajcie niespodzianki mówiąc kogo wylosowaliście oraz co kupiliście!

Trzymając się tych pięciu zasad, Wasze Mikołajki w szkole lub pracy z pewnością będą udane.

A czy Wy macie jakąś nietypową tradycję na związaną z 6 grudnia? Podzielcie się z nami w komentarzach!