Kurs Survivalu – zabawa, nauka czy prawdziwe wyzwanie?

Wiele osób uważa, że survival to ekstremalne wypady bezpośrednio przypominające radosną działalność Beara Gryllsa. Inni za survival uważają biwaki i wszelką „leśną” aktywność. Nie lubimy niedomówień, dlatego postanowiliśmy się przekonać na własnej skórze czym jest sztuka przetrwania.

7908_r

Jak mówi stare porzekadło: „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę.” Udało nam się zorganizować naprawdę ciekawy i różnorodny zespół, składającą się z dwóch kobiet oraz dwóch mężczyzn. Co istotne, jedna para była zaznajomiona z różnorodną aktywnością outdoorową, a druga nie. Dzięki temu, po wymianie spostrzeżeń, udało nam się zachować obiektywność. Nie bez znaczenie była też różnica w zabranym ekwipunku. Chcemy jednak zaznaczyć, że postaramy się nie psuć nikomu zabawy i nie opisywać dokładnie przebiegu szkolenia. Zacznijmy od początku. Wyruszyliśmy z Warszawy w kierunku Jury Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie rozpoczęła się nasza przygoda.

10171813_785449874849746_4590393356529292232_n

Po standardowej wymianie uprzejmości rozpoczęliśmy szkolenie teoretyczne. Dowiedzieliśmy się nie tylko, jakie narzędzia są niezastąpione w sytuacji awaryjnej, lecz także bez czego możemy się obejść. Wszelkiego rodzaju sytuacje, w trakcie których możemy mówić o survivalu niestety są nieprzewidywalne – na szczęście eksperci z firmy Survivaltech uświadomili nam, że niezbędne wyposażenie można zmieścić nawet w kieszeni spodni. Na tym oraz na późniejszych etapach szkolenia podkreślali również, że żaden sprzęt nie zastąpi zdrowego rozsądku oraz motywacji do przetrwania. Szybko okazało się, że nie są to słowa rzucane na wiatr.

1907903_785450698182997_4154576621764353440_n

Czego tak naprawdę potrzebujemy, aby przetrwać w sytuacji kryzysowej? Przede wszystkim optymalnej temperatury, wody oraz pożywienia. Zajęcia praktyczne skupiły się głównie na pierwszych dwóch elementach – bez nich może stać się naprawdę nieprzyjemnie już w kilka godzin. Instruktorzy pokazali nam jak rozpalać ogień bez użycia zapałek czy też zapalniczek, a także w jaki sposób zrobić schronienie z tego, co ma się pod ręką. Tutaj pojawia się kolejne słowo-klucz, czyli improwizacja. Umiejętność improwizacji jest nie do przecenienia w sytuacji awaryjnej. Tworzenie potrzebnych przedmiotów z posiadanych elementów któregoś dnia może pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa naszych bliskich… lub przydać się na imprezie w akademiku. Co ważne, sztukę improwizacji można ćwiczyć wszędzie! Patrząc na przedmioty codziennego użytku, możemy zastanowić się nad ich alternatywnym przeznaczeniem.

10678776_785449971516403_552752999985915779_n

Sporym wyzwaniem okazała się dla nas noc. Zmęczeni po całodziennym kursie zbudowaliśmy szałasy (bardzo wygodne!), ale musieliśmy się podzielić na wachty, aby doglądać ognia. Przy temperaturze w okolicach zera wygaśnięcie paleniska nie byłoby zabawne. To kolejny z aspektów survivalu – w trakcie szkolenia jesteśmy odpowiedzialni za wspólne bezpieczeństwo. Inni uczestnicy kursu ufają nam, a my musimy zaufać im. Szanse na przetrwanie bez pracy zespołowej wymagają znacznie więcej wysiłku i są nieporównywalnie trudniejsze. Dbając o innych w trakcie ćwiczeń, kształtujemy świadomość, że w wypadku prawdziwej awarii, będziemy również odpowiedzialni za swoich bliskich. To nie znaczy jednak, że taka warta jest jedynie żmudnym obowiązkiem. Rozgwieżdżone niebo, dźwięki natury i trzask ogniska koją nerwy. Taka atmosfera naprawdę potrafi czynić cuda! Przynajmniej do momentu, w którym odgłosy zwierząt nie staną się zbyt niepokojące…

10689844_785451428182924_6720661134400986326_n

To jedynie część wiedzy, którą zdobyliśmy w trakcie Szkolenia Realnych Technik Przetrwania, ale nie chcemy Wam zdradzać wszystkich szczegółów. Te warsztaty to przede wszystkim świetna przygoda! W tej kwestii byliśmy całkowicie zgodni. Pora odpowiedzieć na pytanie, czym tak naprawdę jest kurs survivalu? Zacznijmy od początku. Dobra zabawa? Pewnie – każde z nas chętnie by powtórzyło tę wyprawę. Nauka? Jak najbardziej, jeżeli nie przede wszystkim. Należy uświadomić sobie, że awarie chodzą po ludziach. Nie zawsze będzie to rozbicie się na bezludnej wyspie, czy inny równie hollywoodzki scenariusz. Przykładowo, któregoś dnia w zimie samochód może odmówić nam posłuszeństwa. Świetnie byłoby mieć wtedy ciepły dres, termos i zapas przekąsek. Ile osób myśli o takich ewentualnościach? Survival uczy nie tylko praktycznych umiejętności, lecz także ćwiczy wyobraźnię i przyzwyczaja do trzeźwej oceny sytuacji! Wyzwanie? Oj tak. Cała nasza czwórka, niezależnie od doświadczenia i płci solidnie się zmęczyła. Warunki co prawda nie należały do ekstremalnych, ale zdobyta wiedza pozwoli nam odnaleźć się w sytuacji kryzysowej, która z pewnością nie będzie przyjemna.

10438593_785451121516288_7985014333398538219_n

Zatem dla kogo powstało to przeżycie? W zasadzie dla każdego, niezależnie od płci czy doświadczenia. Gorąco polecamy tę przygodę osobom pracujących w warunkach polowych, podróżujących, albo lubiących odrobinę adrenaliny. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyswojona wiedza pozwoli Wam poczuć się komfortowo w niecodziennej sytuacji. Niezależnie od tego, czy zgubicie się na szlaku, czy też będziecie musieli poradzić sobie z nagłym brakiem prądu, zachowacie zimną krew i weźmiecie się do działania!

10404208_785451128182954_9193386264341568686_n

Przekonajcie się na własnej skórze, czy jesteście przygotowani na każdą ewentualność. Szkolenie Realnych Technik Przetrwania czeka na Was!

Les Stroud, jeden z największych autorytetów współczesnego survivalu, stwierdził kiedyś, że największym mitem dotyczącym survivalu jest to, że ludzie uznają go za dobrą zabawę. My jednak wiemy, że w otoczeniu najlepszych specjalistów w kraju nic nam nie groziło i mogliśmy skupić się na przyswajaniu wiedzy i umiejętności. Historia uczy, że taka sytuacja jest dużym komfortem!