Walk In The Sky podbija Łódź!

Po ogromnym sukcesie i wielu realizacjach w Warszawie, Walk In The Sky nareszcie pojawia się w Łodzi! Areną zmagań w fabrycznym mieście jest budynek BCB przy ul. Łagiewnickiej 54/56, a długość zejścia wynosi 35 metrów. Pod koniec marca nasi doradcy ds. przeżyć mieli okazję być pierwszymi osobami, które skorzystały z atrakcji i na własnej skórze poczuły adrenalinę i inne emocje towarzyszące spacerowi po fasadzie budynku aż na sam dół!
wits1

Dla przypomnienia Walk In The Sky to pierwsza w Polsce możliwość samodzielnego zejścia z dachu budynku po jego fasadzie niczym spiderman. To okazja do spojrzenia na panoramę miasta z zupełnie nowej perspektywy, z perspektywy zdobywcy. To okazja do zrobienia czegoś absurdalnie i niewyobrażalnie nowego i odważnego. To szansa na przeżycie życia w 5min! Takiej dawki adrenaliny oraz paczki pozytywnych emocji nie znajdziecie nigdzie indziej.

Przeczytajcie, co o tym nieziemskim spacerze sądzi Piotrek, który w zeszłym tygodniu zmierzył się z tym wyzwaniem.

wits-lodz

“Jestem osobą, która uwielbia zastrzyk adrenaliny i kocha być pod jej wpływem. Świetnie czuję się w górach, zwłaszcza gdy mam okazję zdobywać szczyty o wysokiej wybitności. Czuję się wolny, idąc wzdłuż krawędzi grani, gdy moim jedynym oparciem są łańcuchy poręczowe i muszę ufać samemu sobie. Dlatego gdy usłyszałem o tym, że mogę spróbować zejścia na Walk In The Sky, pomyślałem: „Czemu nie? Przecież to i tak nie będzie jakieś spektakularne…

wits-lukasz

Nie zrozumcie mnie źle, postawcie się na moim miejscu – budynek ma 35 metrów, więc w porównaniu z górami wydaje się to być niczym. W dniu spaceru staliśmy na dole w kilka osób, czekając na swoją kolej. Jednym stres udzielał się bardziej, drugim mniej, śmieszyły nas mało zabawne rzeczy. W końcu dostaliśmy sygnał, że możemy wchodzić na dach.

Uwielbiam oglądać miejskie panoramy, mają w sobie coś unikalnego. I na tym próbuję się skupić, gdy stoję przy krawędzi budynku i czekam, aż zostanę przypięty do specjalnego systemu lin. Schodziłem ostatni z grupy śmiałków, każdy przede mną bez większych oporów zaliczył swoje zejście. Ze mną natomiast…wcale nie było tak kolorowo. Gdy stanąłem na platformie, cała moja pewność siebie zniknęła. Miałem straszne opory, żeby się przechylić. Zacząłem lekko panikować i mówić, że nie dam rady, po czym…moje ciało położyło się na niewidzialnej warstwie powietrza…

wits-na-sciane

Odruchowo oderwałem nogi od krawędzi, przypominając sobie, że muszę je postawić z powrotem, by się wyprostować. Gdy to zrobiłem, wziąłem powietrze do ust i…krzyknąłem! Czułem inny rodzaj adrenaliny, patrząc się w dół, przed siebie, na boki, schodząc niczym profesjonalnie wyszkolony antyterrorysta. Było to całkiem nowe przeżycie i cieszyłem się, że mogę spacerować z twarzą zwróconą na dół.

wits-maciek

Gorąco zachęcam do skorzystania z Walk In The Sky, zarówno miłośników ekstremalnych wrażeń, jak i osób, które chcą przełamać swój lęk wysokości oraz pozostałe ograniczenia – zapewniam Was, że emocji wystarczy dla wszystkich!”

wits-1