Wielka Podróż Kuby

Za nami Święta Bożego Narodzenia; okres rodzinnych spotkań i wytężonej pracy wśród ekspertów od prezentów. Na szczęście po wysiłku można wypocząć i nabrać wiatr w żagle… czasami dosłownie!

 

Kiedy 30 grudnia Kuba otrzymał telefon od przyjaciela, musiał podjąć trudną decyzję. Z jednej strony miał okazję zrealizować swoje największe marzenie, z drugiej zaś, obowiązki i praca trzymały go w biurze. Rozwiązanie znalazło się szybko – wystarczyło się upewnić, że wszystko jest w dobrych rękach, napisać kilka pełnomocnictw… i następnego dnia Kuba mógł zacząć przygotowania do Rejsu przez Atlantyk. Skala wyzwania jest ogromna – Ocean Atlantycki ma powierzchnię ponad 100 000 000 kilometrów kwadratowych, a przygoda Kuby ma trwać aż 6 tygodni! To wyprawa dla prawdziwych wilków morskich!

 

image004

 

Oczywiście rejs nie polega na opłynięciu całego oceanu – każda podróż musi mieć swój początek i koniec. Rejs zaczyna się od wypłynięcia z Teneryfy i obrania kursu na jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie – Wyspy Karaibskie. Tutaj, w zależności od pogody, następnym przystankiem będzie Gwadelupa lub opcjonalnie, Wyspy Zielonego Przylądka. Następny przystanek to archipelag San Blas w okolicach Panamy. To zespół aż 370 wysp, z czego około 40 jest zamieszkanych przez rdzennych Indian Kuna! To istny raj na ziemi, gdzie obok luksusowych kurortów można znaleźć całkowicie bezludne miejsca, pełne cudownie kolorowej fauny i flory. Po kilkunastu dniach w Edenie, przyjdzie pora na ostatni port, czyli Panamę. Państwo w najwęższym miejscu ma 50 kilometrów. To chyba jedyne miejsce na świecie, w którym można oglądać wschód słońca nad Pacyfikiem, a zachód nad Oceanem Atlantyckim – bez ruszania się z miejsca!

 

Cała trasa wynosi wiele tysięcy kilometrów, czasami przez spokojne wody, czasami przez środek sztormu. To się nazywa przygoda! W takich warunkach można liczyć wyłącznie na siebie i zgraną załogę. Nie wolno zapominać o żadnym członku drużyny, który przyczyni się do osiągnięcia wyjątkowego celu – dzielny jacht Venator nie jest odstępstwem od reguły!

datauri-file

 

Kilka słów o wiernym jachcie: Venator jest jednostką typu Janmor 45. Jego długość to 13,6 metra, a szerokość to niecałe 4 metry. To powierzchnia równa 14 naszym Wyspom Handlowym! Jego głównym napędem są oczywiście żagle, które posiadają łącznie aż 100 metrów kwadratowych powierzchni, czyli do 1 ar. Łódź powstała z myślą o turystyce oceanicznej,posiada trzy kabiny po dwie koje, kambuz, mesę i dwie toalety – każda z prysznicem i ciepłą wodą. Wnętrze wykończone jest mahoniem, drewnem nie tylko pięknym, lecz przede wszystkim odpornym na warunki atmosferyczne, odkształcanie i słoną wodę. Kambuz wyposażony jest dodatkowo w piec do pieczenia chleba, dużą, pojemną lodówkę i odrębną zamrażarkę. Wystarczy zgromadzić odpowiednio dużo suchych zapasów, słodkiej wody i nie trzeba nawet schodzić na ląd! To ważne przy tak trudnych wyprawach – nigdy nie wiadomo jak długo będzie trzeba czekać na poprawę pogody.

 

datauri-file (1)

 

W chwili publikacji tego wpisu, Kuba będzie już na środku Oceanu Atlantyckiego. Z dala od Internetu, e-maili i telefonu. Jego kontakt ze światem jest mocno ograniczony – w tym momencie jest zdany na siebie i pozostałych członków załogi. To sprawia, że jego rejs jest jeszcze większym wyzwaniem… i jeszcze lepszą przygodą. Mimo problemów z komunikacją, Kuba zdążył już podzielić się z nami swoimi odczuciami:

 

Cześć Team! Pozdrawiam wraz z delfinami z bezkresu oceanu. Dokoła nas widać fluorescencyjny plankton, magiczny widok. Ta podróż to prawdziwy zespołowy wyczyn oraz próba dla psychiki i charakteru!

 

image001 (1)

 

Nam pozostaje jedynie trzymać kciuki i czekać na następne relacje. Pamiętajcie, marzenia są najważniejsze! Jeżeli chcecie spełnić marzenia swoich bliskich, zobaczcie jakie prezenty mamy w naszej ofercie