Pływanie po niebie…

Czy może być coś przyjemniejszego od żeglowania po bezkresnym oceanie czy latania w przestworzach? Okazuje się, że tak! Połączenie jednego  z drugim. Wystarczy zamknąć oczy znajdując się w wiklinowym koszu, nakrytym wielką czaszą balonu, unoszącego się w powietrzu kilkadziesiąt metrów nad poziomem morza. Niedosłownie fizycznie, ale metaforycznie, podczas Lotu Balonem można poczuć się tak jakby pływało się po niebie. O rejsie w przestworzach, niezapomnianej przygodzie i nietypowych doznaniach przeczytajcie sami poniżej.

Lot Balonem jest jednym z najbardziej ekscytujących przeżyć. Co druga osoba na świecie marzy o unoszeniu się w przestworzach. Kto z nas w dzieciństwie nie fantazjował o tym aby tak jak Bolek i Lolek, polecieć balonem w podróż dookoła świata? Wynalazek braci Montgolfier z 1782 roku, czyli balon na ogrzane powietrze, w którym siła nośna wynika z różnicy gęstości ogrzanego powietrza wewnątrz i chłodniejszego na zewnątrz balonu, od lat fascynuje ludzi na całym świecie. Dziś atrakcja ta jest dostępna dla każdego, niemalże na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba mieć patentów lotniczych, ani wydać fortuny, aby być pasażerem tego niezwykłego powietrznego statku. Jeżeli macie takie marzenie – spełnijcie je! Gosia i Jagoda miały okazję doświadczyć tego na własnej skórze i spełnić swoje marzenia podczas realizacji prezentu – Safari w Przestworzach – Lot Balonem o wschodzie słońca

Gdy przyjechałyśmy na miejsce realizacji, była godzina 5.00 i słońce leniwie wyglądało zza horyzontu. Ekipa baloniarzy z Balloon Expedition rozpoczęła już przygotowania do lotu. Rozłożenie kilkunastometrowej czaszy balonu i przypięcie jej do gondoli, zwiastowało wspaniałą przygodę. Do napełnienia czaszy gorącym powietrzem potrzeba było kilku ochotników, którzy podtrzymywali powoli rosnący w dłoniach materiał. Z minuty na minutę, kolorowy balon, stawał się coraz większy, aż wreszcie całkowicie się napełnił, co spowodowało przechylenie go do pozycji pionowej. Sprawdzenie sprzętu, butli gazowej, ustawienie nawigacji, podciąganie linek i można wsiadać. Pasażerowie zostali zaproszeni do wejścia na pokład. Zanim się obejrzałyśmy nasz balon uniósł się w powietrzu. Gondola leciutko zachybotała i po chwili znalazłyśmy się kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Był to najprzyjemniejszy start lotu, jakiego kiedykolwiek doznałyśmy.

Słońce pojawiło się nad horyzontem, gdy balon, z nami na pokładzie, przelatywał nad Jeziorem Zegrzyńskim. Malutkie wysepki, pola, domy wyglądały z tej perspektywy tak malowniczo, jak wioska hobbita. Z racji tego, że był to lot rekreacyjno – przyrodniczy, jak sama nazwa wskazuje – Safari w Przestworzach, lecieliśmy specjalnie na możliwie niskiej w danych warunkach terenowych wysokości, aby dostrzec zwierzynę. W tym przypadku było to na 60 m wysokości. Dzięki temu udało się zobaczyć wychodzącą z gąszczy kukurydzy lochę z młodymi, pędzącego w blasku słońca zająca, śpiącą pod laskiem brzozowym sarnę, jak i liczne ptactwo wodne. Dzięki lornetce, którą wręczył nam pilot można było podziwiać te wszystkie zwierzęta z bliskiej odległości.

Mniej więcej w połowie lotu, czyli po jakichś 40 minutach, słońce było już na takiej wysokości, że jego promienie padały na nasze roześmiane twarze. Entuzjaści natury mogli poczuć się jak w raju. Przelatując nad wodą, później nad malowniczymi polami… Następnie dotykając koron drzew nad gęstym iglastym lasem… Pilot, który cały czas spoglądał na nawigację prowadził nas po terenach tak bajecznych, że ciężko byłoby sobie wyobrazić coś piękniejszego…

Chciałoby się rzec – chwilo trwaj wiecznie, ale jak to zawsze bywa, to, co dobre szybko się kończy. Po ponad godzinie w przestworzach przystąpiliśmy do lądowania. Pilot dawkował płomień gazu napełniający czaszę balonu. Otworzył za pomocą przyczepionych do gondoli lin otwór znajdujący się na samej górze czaszy i powoli zbliżaliśmy się do powierzchni ziemi. Wylądowaliśmy na lotnisku w Chrcynnie około godziny 7.30. Troszkę pobujało na sam koniec, ale było to wesołe uczucie. “To już koniec podniebnej przygody” – pomyślałyśmy, ale jeszcze czekało nas kilka przyjemności.

Po wylądowaniu poczęstowano nas słodką przekąską i ciepłą kawą oraz herbatką. Później otworzyliśmy szampana i wznieśliśmy toast, pozostając w emocjach przebytego lotu. Jeszcze czekała na nas jedna niespodzianka – Ceremonia Chrztu na Aeronautę (pasażera statku powietrznego). Nie zdradzając szczegółów, było to bardzo zabawne doświadczenie i zarazem ukoronowanie tego wspaniałego lotu. Na sam koniec wręczono nam uroczyste certyfikaty, będące pamiątką na całe życie.

Safari w Przestworzach – Lot Balonem o Wschodzie Słońca, jak i inne wersje lotu balonem od Partnera Balloon Expedition są dostępne w ofercie Wyjątkowego Prezentu. Z czystym sumieniem możemy polecić tą atrakcję, każdemu kto marzy o wielkich rzeczach, bo tak jak pisał niegdyś Paulo Coehlo “Tylko marząc o wielkich rzeczach staniesz się kimś na miarę swoich marzeń„!.