Integracja Łódzkiego Teamu w Virtual House

Śmiało można stwierdzić, że czas wolny łódzkiego zespołu Wyjątkowych wypełnia dbałość o genialną atmosferę. Wiadomo, że najlepszą drogą do jej osiągnięcia jest wspólna integracja. Miała ona również uzasadnione podłoże. Chcieliśmy lepiej się poznać i zacieśnić przyjazne więzi z racji tego, że skład łódzkiej ekipy ostatnio uległ lekkiej zmianie. Dlatego też wspólna zabawa  została zaplanowana  od A do Z przez nasze dwie kochane profesjonalistki – Aleksandrę i Annę, będące w łódzkim zespole Wyjątkowych od samego początku! Takim oto sposobem dodaliśmy jeszcze jedno, jakże interesujące przeżycie na naszej mapie doświadczeń! Ale może zacznijmy od początku…

img_1854

Wszystkich Doradców ds przeżyć charakteryzuje niebywałe upodobanie do doświadczeń. Uwielbiamy zapoznawać się z coraz to nowymi rzeczami, które czasami okazują ciekawymi przeżyciami a niekiedy stają się źródłem inspiracji. Niemniej jednak na niespodzianki nie trzeba nas namawiać, więc gdy padło enigmatyczne hasło integracji, to każdy z nasz podszedł do niej entuzjastycznie. Bardzo wnikliwie zastanawialiśmy nad jej formą.

20180119_230654

Nie mieliśmy pojęcia, gdzie się udamy, a co ważniejsze, to w jaki sposób spędzimy czas. Ostatecznie rąbek  tajemnicy został nieco odsłonięty, gdyż nie moglibyśmy obyć się bez informacji o miejscu spotkania. Dlatego też nasza nieposkromiona ciekawość została lekko zaspokojona. Naszym punktem docelowym był Virtual House, czyli doskonałe miejsce dla wszystkich miłośników wyzwań, ekstremalnych przeżyć i mocnych wrażeń, bo nie powiem, można się przestraszyć, gdy tuż za rogiem natkniemy się na zombie.

20180119_232030

Dobrą zabawę zaczęliśmy wybornie. Pracownicy Virtual House przyjęli nas bardzo ciepło i otoczyli swoją opieką, wyjaśniając nam zasady bezpieczeństwa. A przede wszystkim wprowadzili nas tematycznie w klimat atrakcji, których możemy się spodziewać. Nasze emocje sięgnęły zenitu w momencie, gdy nastąpiły deklaracje o tym, czego w pierwszej kolejności chcemy spróbować.  Pierwszeństwo miała wszystkim znana nam zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Dla ochotników pierwszy pokój okazał się tanecznym wyzwaniem, a dodatkowo możliwością wcielenia się w rolę podróżników, przemierzających najpiękniejsze zakątki świata.

20180119_234037

Następne pokoje okazały się jeszcze ciekawsze. Jednym słowem było w czym wybierać! Każdy był chętny do stanowiska Formuły i wspinaczki po skale, podczas której z powodzeniem mogliśmy zmierzyć się z własnym lękiem wysokości. O tak, to było bardzo realistyczne przeżycie! Jednak wielkim sukcesem cieszyła się gra zespołowa, w której najważniejszym elementem okazała się precyzja strzałów z łuku. Kto raz tego spróbował, to dał się pochłonąć tym zajęciem do końca. Podczas zabawy nie brakowało nam radości i adrenaliny. Byliśmy podekscytowani rywalizacją, która wyzwala się przez realność uczestnictwa w wydarzeniach. Naprawdę warto tego doświadczyć osobiście, a świetną atmosferę wieczoru możecie zobaczyć na pamiątkowych zdjęcia z wieczoru 🙂

20180119_231626